Blokada mentalna „Lewego” i dziecinada

-

- Reklama -

Robert Lewandowski wciąż jest zdecydowanym liderem klasyfikacji strzelców LaLiga Santander. Zdobył już 13 bramek i przewodzi z przewagą 5 trafień nad drugim w zestawieniu Borją Iglesiasem z Realu Betis. Oddala się coraz bardziej konkurencji, korzystając z kłopotów zdrowotnych Karima Benzemy (Francuz strzelił 5 goli do tej pory). Ale mimo że w teorii, patrząc na same liczby, nie ma się o co martwić, to niepokój zaczął się w sobotę.

Karny początkiem nieszczęść

To był pożegnalny mecz Gerarda Pique w Barcelonie, na Camp Nou. Gdy w początkowej fazie spotkania z beniaminkiem z Almerii, czyli ligowym underdogiem, Barcelona dostała – uwaga – pierwszy rzut karny w sezonie, do jedenastki podszedł Robert Lewandowski.

- Reklama -

Niektórzy zastanawiali się: może będzie strzelał Pique, by pożegnać się golem. Ale nie, obrońca Barcelony wskazał na „Lewego”. Polak strzelił słabo, marnując tę świetną szansę na kolejne trafienie. Później szukał gry, często można go było zauważyć na lewym skrzydle, uczestniczył w rozegraniu, wypatrzył Pedriego, posyłając do niego prostopadłe podanie. Ale generalnie był to mecz do zapomnienia dla „Lewego”.

Premedytacja „Lewego”?

W Pampelunie było jeszcze gorzej, dwie szybkie żółte kartki dla Lewandowskiego i zejście z boiska przed przerwą. „Lewy” od początku meczu był podenerwowany, elektryczny, wyraźnie rozgoryczony. Gdy obejrzał drugą kartkę po uderzeniu łokciem rywala, niektórzy mieli wrażenie, że zrobił to z premedytacją, co interpretowano jako oznakę frustracji.

Tego jakie były intencje Polaka pewnie się nie dowiemy, natomiast zaznaczmy, że w ostatnich dwóch meczach nie był zdecydowanie w optymalnej kondycji psychicznej. Mentalnie coś się nie zgadzało. Przeciwko Osasunie, mając lepiej ustawionego, będącego bez krycia Ousmane’a Dembele, „Lewy” oddał słaby strzał, nie zwracając uwagi na Francuza, a później wyleciał z boiska. Tak podsumował fatalny występ.

- Reklama -

Dziecinada

Gest, który wykonał po obejrzeniu czerwonej kartki, znany jest w Niemczech jako sugerowanie przez piłkarza sędziemu, że był wobec niego arogancki. To dziwne zachowanie, zupełnie niepasujące do Lewandowskiego, może kosztować go pauzę w kolejnych czterech meczach ligowych.

Barcelonę może cieszyć jednak to, że mimo iż mecz długimi fragmentami nie układał się w ogóle, nic nie szło po myśli Katalończyków, to udało się odwrócić losy rywalizacji. To tym bardziej cenne, że Lewandowskiego nie było już na boisku. A „Lewy” już nie może tak się zachowywać, bo przecież daje przykład młodym zawodnikom. Pomocnicy Gavi i Pedri, przedstawiciele nowego pokolenia w hiszpańskim futbolu, wypowiadają się o nim z podziwem, doceniając sportową klasę kapitana biało-czerwonych.

Już od czwartku specjalne wydanie GIGA Sportu na mundial! Terminarz mistrzostw, plakaty Polski i największych gwiazd, Operacja mundial Michniewicza, a do wygrania piłki prosto z Kataru oraz gry FIFA 23!!

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Mundialowy GIGA Sport pełen mistrzowskich prezentów. Wygraj telefon i koszulkę mistrzów świata [VIDEO]

GIGAnci Mundialu TYLKO nowym w GIGA Sporcie!!! PSG i Arsenal - najlepsi w Europie Tajemniczy transfer Raphinhi Deskorolkowe triki znów podbite https://www.youtube.com/watch?v=WnbZah9GjZQ I aż 11 GIGA plakatów: Mbappe na...