Właśnie dobiegło końca spotkanie na Stadionie Narodowym reprezentacji Polski z Bośnią i Hercegowiną. Polacy może i nieźle weszli w mecz i w pierwszych kilku minutach przycisnęli rywali do defensywy, ale ci po chwili opanowali sytuację. Po początkowym okresie dominacji Biało-Czerwonych Bośniacy sprowadzili mecz do fizycznego starcia, w którym obu drużynom ciężko było choćby zbliżyć się do bramki przeciwnika. W drugiej połowie doszło do dość komicznej akcji w naszym polu karnym. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do własnej bramki skierował debiutant – Wiktor Nowak (WIDEO). Powtórki pokazały jednak, że sędzia nie miał prawa uznać tego gola, gdyż Bułka, który minął się z futbolówką został uderzony w twarz.
Piłka wpadła do siatki, ale na szczęście sędziowie zauważyli faul na Marcinie Bułce!
— TVP SPORT (@sport_tvppl) September 25, 2026
🔴📲 OGLĄDAJ 👉 https://t.co/ZLS1DQ9VW9 pic.twitter.com/raLt1WSqbA
Na klarowną sytuację do zdobycia gola kibice na Narodowym musieli czekać do ostatniej minuty doliczonego czasu do drugiej połowy. Wtedy po wspólnej akcji Szymańskiego i Zielińskiego ten drugi stanął oko w oko z bramkarzem, który popisał się jednak instynktowną interwencją. Mecz zakończył się, więc wynikiem 0:0 i ani finalny rezultat, ani tym bardziej przebieg spotkania nikogo raczej nie przekonał do wizji selekcjonera Jana Urbana. Polacy może i nieco przeważali w statystykach, ale można było odnieść wrażenie, że to Bośniacy mieli wszystko pod kontrolą. Przyjechali do Warszawy z jasnym dla wszystkich już od pierwszych minut planem „zabicia meczu” i udało im się to niemal wzorowo.
Plakaty piłkarskich gwiazd w GIGA SPORCIE!!

