Pedri rok temu zdobył trofeum im. Raymonda Kopy, jest już pewnym punktem Barcelony w linii pomocy, jako jeden z interiorów (wyżej ustawionych pomocników), zaadaptował się w ekipie Barcy już na dobre. Ale w tym sezonie ma… zero asyst. Jednak jego wpływ na grę drużyny jest ogromny, co pokazuje inna, pomijana zwykle statystyka.
Otóż okazuje się, że Pedri zaliczył aż osiem podań, które poprzedziły asystę przy golach, a zatem wykonywał przedostatnie podanie w akcjach bramkowych właśnie tyle razy. To są tzw. asysty drugiego stopnia. Po 16 meczach wiemy zatem, że Pedri notuje ową asystę drugiego stopnia średnio co dwa spotkanie. Przy czym trzeba mieć na uwadze, że zaliczał je jednak w czterech meczach.
Zawsze dwie asysty drugiego stopnia w meczu
Co ciekawe, gdy już Pedri notował asysty drugiego stopnia – to zawsze po dwie w meczu. Tak było w starciach z Realem Valladolid, Realem Sociedad, Elche i Villarrealem.
W meczu z Valladolid Pedri wykonał celny przerzut do Raphinhi, który asystował przy golu Robert Lewandowskiego. Dla Brazylijczyka, któremu także zarzuca się brak efektywności, to była jedyna asysta w tym sezonie. Ale jeśli chodzi o te asysty drugiego stopnia, to jest pod tym względem na drugim miejscu w drużynie, zaraz za Pedrim. Ma ich 6 na koncie.
Szeroki repertuar Pedriego
Młody pomocnik Barcy, notując te asysty drugiego stopnia, prezentował różne zagrania, było to na przykład wyprowadzenie na wolne pole graczy znajdujących się przy linii bocznej – Ousmane’a Dembele i Alejandro Balde, którzy popędzili w kierunki bramki rywali i zacentrowali do Roberta Lewandowskiego. Tak działo się odpowiednio w meczach z Realem Valladolid i Realem Sociedad.
Efektowna była asysta drugiego stopnia Pedriego w meczu z Sociedad, ta druga, gdy prostopadłym podaniem wypatrzył Ansu Fatiego, a ten dograł do „Lewego”.
Szukanie bocznych obrońców
Pedri zagrywał do bocznych obrońców – Balde czy Jordiego Alby, notując asysty drugiego stopnia. Przeciwko Villarrealowi wykazał się też wolą walki, gdy wślizgiem wygrał pojedynek w środkowej strefie, piłkę przejął Gavi i to on pozwolił Lewandowskiemu na strzelenie gola.
„Lewy” to beneficjent
Ciekawostką jest to, że aż 7 z tych 8 asyst drugiego stopnia prowadziło do zdobycia bramki przez Lewandowskiego. Ten jeden pozostały gol należy do Memphisa Depaya. Pedri nie ma więc asysty w tym sezonie, ale strzelił już dwa gole i fakt, że zebrał tyle asyst drugiego stopnia, sprawia, że miał udział w 10 z 32 goli strzelonych przez Barcę. To już wygląda imponująco.

