Legia Warszawa zremisowała z Lechią Gdańsk w meczu 16. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy 2:2. Strzelcami goli są Bartosz Kapustka i Wojciech Urbański.
Iñaki Astiz tak ocenił ten remis:
– W ostatnich dwóch tygodniach Kacper Chodyna wyglądał dobrze. To samo w sparingu. Liczyłem na niego. Dodatkowo mieliśmy kłopoty zdrowotne na tej pozycji, stąd taka decyzja. Pracujemy z Miletą, dużo rozmawiamy. Żeby napastnicy czuli pewność siebie musza dostawać minuty. Wtedy poczują zaufanie. W drugiej połowie miałem pomysł zrobić zmiany wcześniej. Mieliśmy jednak dobry moment, zdobyliśmy jedną bramkę. Ostatecznie nie dokonaliśmy tych zmian. Widziałem dobre momenty, więc czekałem. Zdjąłem obrońcę, bo Patryk Kun miał żółtą kartkę. Trzeba było bardziej ryzykować do przodu. Nie chcieliśmy ryzykować czerwoną kartką.
– Kacper Chodyna dobrze wyglądał na prawej stronie, a Ermal grał jako lewoskrzydłowy. W czasie meczu zmieniał pozycje. Zawodnicy w środku pola również często się rotują.
– W ostatnich meczach zasłużyliśmy na więcej, ale dzisiaj było odwrotnie. Lechia stwarzała więcej sytuacji. Zdobyliśmy bramkę w końcówce meczu dała nam ten remis. Mieliśmy trochę szczęścia, to trzeba przyznać. To moment, w którym trzeba mniej mówić, a więcej pracować. Musimy zdawać sobie sprawę, w jakim momencie jesteśmy. Trzeba zacząć wygrywać, nie ma innej opcji.
– Brakowało płynności gry przede wszystkim w pierwszej połowie. Straciliśmy bramkę po rzucie z autu. Wcześniej o tym rozmawialiśmy. Głosy z zewnątrz wydaje mi się, że nie mają wpływu na naszą pracę. Co mają piłkarze w głowie? Ciężko mi powiedzieć. Zawsze wokół klubu będą plotki. Ja staram się unikać tych informacji, bo to nie jest mi potrzebne.
– Strzelony gol powoduje szczęście, ale raczej nie jest tak teraz. Do meczu podchodziliśmy z nastawieniem, by wygrać. Jak widać, jest 2:2, i nie jesteśmy zadowoleni – powiedział Wojciech Urbański w rozmowie dla Canal+ Sport.
– Mój gol może na początku cieszył, bo myślałem, że będzie czas, żeby zdobyć następną bramkę, ale niestety nie udało się. Staram się podchodzić do każdego meczu tak, by dawać z siebie wszystko i być skoncentrowanym na tym, co się dzieje na boisku. Jako drużyna, brakuje nam spokoju w budowaniu akcji. Chodzi o to, żeby było widać, że cieszymy się piłką. Będziemy musieli nad tym popracować. Mam nadzieję, że będzie na czym oprzeć budowę. Sezon jest długi. Mam nadzieję, że zaraz się otrząśniemy i będziemy wygrywali, byleby zdobywać trzy punkty. Jesteśmy w Legii Warszawa, co wymaga tego, by wygrywać w każdym meczu.
Legia Warszawa – Lechia Gdańsk 2:2 (0:1)
Bramki: Kapustka (53′), W. Urbański (90+4′) – Zhelizko (42′), Cirkovic (77′)
Kartki: Kun (37′), Chodyna (82′), Krasniqi (86′), Augustyniak (88′)
Legia Warszawa:
Tobiasz, Wszołek, Piątkowski, Kapuadi, Kun (Vinagre 85′), Kapustka, Szymański (Augustyniak 85′), Goncalves (W. Urbański 75′), Chodyna (Biczachczjan 85′), Rajović, Krasniqi
Rezerwowi:
Kobylak, Burch, Arreiol, Augustyniak, Colak, Vinagre, Biczachczjan, Stojanović, W. Urbanski, Jędrzejczyk, Weisshaupt
Lechia Gdańsk:
Weirauch, Wójtowicz, Diaczuk, Rodin, Vojtko, Mena, Kapić, Żelizko, Sezonienko (Ćirković 70′), Neugebauer (Wjunnyk 58′), Bobcek (Pllana 89′)
Rezerwowi:
Kaczorowski, Olsson, Kałahur, Pllana, Ćirković, Awad, Viunnyk, Szczepankiewicz, Głogowski, Tsarenko, Kurminowski
Plakat reprezentacji Polski TYLKO w GIGA Sporcie.
Musisz go mieć!!!
