Tegoroczne Grand Prix Monako przyniosło kibicom Formuły 1 wszystko, czego można oczekiwać od najbardziej prestiżowego wyścigu sezonu. Tor w Monako jest często uważany za nudny. Jednak nie można tego powiedzieć o tegorocznej edycji. W całym zamieszaniu najlepiej odnalazł się Andrea Kimi Antonelli, który odniósł historyczne zwycięstwo na ulicach Monte Carlo.
Jednak na starcie doszło do pierwszej sensacji. Max Verstappen, który ruszał z pierwszego rzędu i był wymieniany w gronie głównych kandydatów do zwycięstwa, praktycznie natychmiast po starcie zgłosił problemy z jednostką napędową. Holender zdołał przejechać jedynie jedno okrążenie, po czym został zmuszony do wycofania się z rywalizacji.
Po zniknięciu jednego z największych rywali prowadzenie pewnie utrzymywał Antonelli. Młody kierowca Mercedesa kontrolował tempo wyścigu, stopniowo budując przewagę nad resztą stawki.
Największy dramat przeżyło Ferrari. Charles Leclerc, który przed weekendem był jednym z faworytów do wygranej na domowym torze, nie ukończył wyścigu po kolizji na ostatnich okrążeniach. Dla zespołu z Maranello oznaczało to utratę szans na znakomity wynik przed własną publicznością kierowcy z Monako.
Choć Lewis Hamilton uratował honor Ferrari, dojeżdżając na drugim miejscu, w ekipie trudno było mówić o pełnej satysfakcji. Jeszcze po treningach i kwalifikacjach wydawało się, że czerwone bolidy mają tempo pozwalające walczyć o zwycięstwo.
Pomimo zwycięstwa, Mercedes miał powody do mieszanych nastrojów. Antonelli był bezkonkurencyjny, ale jego zespołowy partner George Russell kompletnie nie odnalazł się w wyścigu. Problemy strategiczne, kary i utknięcie w ruchu sprawiły, że Brytyjczyk zakończył zmagania poza czołową dziesiątką, co można uznać za jedno z największych rozczarowań dnia.
Końcówka wyścigu była niezwykle nerwowa. Ponieważ po serii incydentów organizatorzy zdecydowali się nawet na przerwanie rywalizacji czerwoną flagą. Po wznowieniu, Antonelli zachował jednak zimną krew i nie pozwolił rywalom odebrać sobie piątego z rzędu zwycięstwa.
Nowy GIGA Sport już jest w całej Polsce!

