Chociaż zostali wyrzuceni z Camp Nou przez prezesa Barcelony Joana Laporta już w trakcie jego pierwszej kadencji, wciąż nie chcą zniknąć z pola widzenia obserwatorów LaLiga. Mowa o Boixos Nois – ultrasach, radykałach o niepokojących fascynacjach ideologicznych. Nie unikają przemocy, przeciwnie – wręcz ją podsycają. Wczoraj zamaskowani pseudokibice przypuścili atak w Pampelunie.
Starcia przed meczem
Mecz Osasuny z Barceloną poprzedził skandal. Grupa zamaskowanych stadionowych chuliganów podających się za kibiców Barcy uczyniła wiele szkód w mieście, zostali zaatakowani także kibice drużyny z Nawarry. Do tego ataku użyto kijów bejsbolowych i noży, a trzy osoby zostały ranne.
Gdy Laporta ich usunął, był straszony
Boixos Nois wciąż nie dają o sobie zapomnieć, mimo że już w 2003 roku Joan Laporta podjął decyzję, by grupa ekstremistów (to wynika także z politycznych upodobań, które zaraz przedstawimy) opuściła Camp Nou. Przynosili Barcelonie ogromne szkody wizerunkowe, fani rywali obawiali się ich brutalnych praktyk. O dziwo nie tak dawno część barcelonismo sugerowała, by rozważyć ich powrót na stadion, ponieważ mogliby zapewnić doping. Ci kibice zapomnieli jednak o ciemnej stronie Boixos Nois.
A przypomnijmy, że gdy Laporta nałożył na tę grupę zakaz, to dostawał śmiertelne pogróżki. Mało tego, socio Michał Gajdek zwracał uwagę na to, że swego czasu na przystanku autobusowym pojawił się nekrolog obecnego prezesa Barcy, co przeraziło jego matkę. Dom Laporty został też… ostrzelany.
Nie doszło do starcia z ultrasami Osasuny
Przedstawicieli bojówki kibolskiej Boixos Nois planowali starcia z Indar Gorri – ultrasami Osasuny. Do konfrontacji jednak nie doszło, ucierpieli inni, ponieważ przedstawicieli tej grupy ultras z Pampeluny nie było na miejscu podczas tego aktu agresji. Laporta zakazał im działalności w przestrzeni stadionowej, jednak pseudokibice tym się nie zrazili. Pojawiają się nadal dyskretnie na Camp Nou. Jak widać, z określonym, nagannym celem udają się też na mecze wyjazdowe.
Podział w środowisku kibicowskim
Grupie Indar Gorri z Pampeluny przypisuje się sympatie lewicowe, sprzeczne ze światopoglądem radykałów z Barcelony. Boixos Nois to grupa wyrzutków w samej Katalonii, zważywszy na to, że już w latach 90. wyodrębniły się z niej inne podmioty: Grup Fidel i Dracs 1991 (funkcjonują na meczach drużyny futsalowej). Ten podział wynikał z tego, że środowiska kibicowskie miały dość radykalizmu Boixos Nois.
BOIXOS NOIS are not back as of now and no Spanish publication has reported such a thing nor has the club made anything official.
— Soham Dey (@SohamDe70042097) September 5, 2022
So for now it's just a rumour and there is no reliable report exists still#Barcelona #BoixosNois pic.twitter.com/JifDHyhokt
Kim są i z kim sympatyzują
Boixos Nois to grupa ekstremistów, którą tworzą głównie katalońscy separatyści, a także… hiszpańscy nacjonaliści. Przełomem miał być 1990, to był owocny czas dla skrajnej prawicy, która umacniała się na hiszpańskiej scenie politycznej.
Radykałowie z Katalonii zawierali różne sojusze, np. z równie radykalnymi Baskami, przy czym raczej trzymali się z dalą od terrorystycznej ETA, znanej z wymuszania haraczy na „działalność rewolucyjną”. Ironią losu jest to, że Boixos Nois rzadko opowiadają się za niepodległością Katalonii.
Neonazim i atakowanie kibiców… Barcy
Wśród członków Boixos Nois są wyznawcy nazizmu, to grupa hermetyczna, dbająca o konsolidację wewnątrz swojej struktury. Wymowne, że w 2004 roku w Saragossie zaatakowali… kibiców Barcelony.
Tak tylko przypomnę. pic.twitter.com/gk4s0GLXGJ
— michał zawada (@michal_zawada) September 5, 2022
Rosell był ich sprzymierzeńcem
Co ciekawe, gdy do władzy w Barcelonie przed laty doszedł Sandro Rosell, to okazało się, że niejako wycofał się z postanowień Joana Lapoty i dążył do dealu z radykałami. Podpisał z nimi specjalne porozumienie już w trakcie kampanii wyborczej, na mocy tej umowy Grada d’Animaco, grupa związana z Boixos Nois, miała otrzymać miejsca na jednej z trybun, by dopingować zespół. To wzbudziło – mówiąc delikatnie – mieszane uczucia. A rewelacje ujawniono w Catalunya Radio.
Rok temu doszło do aresztowania
W 2021 roku aresztowano 14 członków organizacji. Narkotyki, seksualne wykorzystywanie kobiet, nielegalna sprzedaż broni czy pranie brudnych pieniędzy to powody, które doprowadziły do takiej decyzji. Jednak wciąż nie zniknęli na dobre, o czym przekonano się w Pampelunie.

