Dziś mija dokładnie 9 lat od transferu Luisa Suareza do Barcelony. Urugwajczyk uchodzi za najlepszego napastnika w dziejach klubu z Camp Nou. A Robert Lewandowski, który tak wiele osiągnął w klubowej piłce, musi pogodzić się z jego prymatem w hierarchii fanów Barcy.
11 lipca 2014 doszło do porozumienia Barcelony i Liverpoolu w sprawie 5-letniego kontraktu dla Suáreza. Blaugrana przyznała mu numer 9 na koszulce meczowej. Najpierw piłkarz musiał jednak odcierpieć dyskwalifikację nałożoną przez FIFA. Przypomnijmy, że był zawieszony przez 4 miesiące w rozgrywkach klubowych, to kara za niesportowe zachowanie.
Kara za… ugryzienie rywala
FIFA wówczas surowo ukarała Luisa Suareza za ugryzienie słynnego obrońcy Giorgio Chielliniego podczas meczu fazy grupowej mistrzostw świata Włochy – Urugwaj (0:1). Krnąbrny napastnik przez swój występek musiał tak długo odpoczywać od gry w piłkę.
„Urugwajczyk Luis Suarez został zawieszony na 9 meczów i wykluczony z jakiejkolwiek piłkarskiej działalności na okres czterech miesięcy” – napisała wtedy FIFA w specjalnym komunikacie. Ponadto ukarano go grzywną w wysokości 100 tys. franków szwajcarskich.
Wprawdzie Trybunał Arbitrażowy w Lozannie częściowo uchylił karę i Suarez mógł wystąpić w meczach towarzyskich Barcelony, ale to nie była gra o dużą stawkę. Niemniej odnotujmy, że 18 sierpnia 2014 zadebiutował w meczu o Puchar Gampera z meksykańskim Cleb Leon, było 6:0 dla Barcy.
Potrójna korona na starcie
25 października zaliczył debiut w oficjalnym meczu i to z jakim przeciwnikiem. To było El Clasico, a zatem starcie z odwiecznym rywalem Barcy, czyli Realem Madryt. Barcelona przegrała wtedy 1:3, ale Suárez asystował przy golu Neymara. Pierwszego gola dla Barcy strzelił 26 listopada. To był mecz Ligi Mistrzów z Apoelem Nikozja.
Spektakularny był jego występ w Lidze Mistrzów, który miał miejsce 24 lutego 2015. Wtedy strzelił dwa gole w wygranym 2:1 meczu 1/8 finału z Manchesterem City. Miesiąc później strzelił gola, który dał Barcelonie zwycięstwo 2:1 w ligowym El Clasico. To był dla niego czas wzlotu, gdyż strzelecka passa trwała w najlepsze. 2 maja ustrzelił pierwszego hat-tricka w barwach katalońskiego klubu, trzy gole wbił Cordobie, a Barcelona wygrała 8:0. Grał też w wygranym 3:1 meczu finałowym Ligi Mistrzów z Juventusem, w którym strzelił gola na 2:1.
Tryplet i tercet MSN
W pierwszym sezonie zdobył tryplet, czyli potrójną koronę, wygrywając z Barceloną mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Króla i Ligę Mistrzów. Współtworzył genialny tercet MSN – Messi, Suarez, Neymar. Niektórzy uważają, że najlepszy w historii futbolu.
W Barcelonie grał w latach 2014-2020, rozegrał 283 mecze, w których strzelił 195 goli, miał osiągnięcia indywidualne, przyczyniał się też do sukcesów zespołu w dużej mierze.
Najlepszy napastnik Barcy w historii
O ile bez wątpienia najlepszym piłkarzem Barcelony w historii był Leo Messi, to Luis Saurez jest często uznawany za najwybitniejszego napastnika. Jeśli chodzi o listę strzelców wszech czasów, to plasuje się na trzecim miejscu, za Leo Messi i Cesarem Rodriguezem, który urodził się w 1920 roku i grał w zamierzchłej przeszłości.
Suarez wyprzedza Ladislao Kubalę (węgierską legendę Barcy, pomnik przedstawiający tego piłkarza znajduje się nieopodal Camp Nou), Samuela Eto’o czy Rivaldo. To znamienne.
Czytaj w GIGA Sport!!!

