Alexander Stoeckl wskazał cel pracy w Polsce

-

- Reklama -

– Oczywiście będę regularnie latał do Polski – mówi Alexander Stoeckl. Legendarny Austriak, który przez ostatnie lata budował potęgę skoków narciarskich w Norwegii, przemówił po raz pierwszy w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet o swoich planach.

Stoeckl został dyrektorem sportowym ds. skoków i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim. Jego ściągnięcie było celem Adama Małysza, który teraz udało mu się zrealizować. – Będę mieszkał w Norwegii, mamy tutaj porozumienie. Oczywiście będę regularnie latał do Polski. Nie zdecydowaliśmy jeszcze, jaka to będzie liczba dni. Zakładam, że będę regularnie w biurze, a także na zawodach i niektórych obozach. Zrobimy to tak, żeby tych dni było wystarczająco dużo, by naprawdę pracować i działać w tym zespole – opowiada Austriak.

I wskazał główny cel pracy w Polsce. – Wyzwaniem i celem musi być zlikwidowanie luki pokoleniowej. Chodzi o to, aby wprowadzić młodsze pokolenie na wyższy poziom. Tak, aby mogli rywalizować razem z tymi bardziej doświadczonymi. Chciałbym podzielić się wiedzą wewnątrz zespołu i przekazać dużo młodszym. W ten sposób mogą coś na tym zyskać. O tym musimy myśleć, bo tylko tak możemy doprowadzić do rozwoju. Jednocześnie mam nadzieję, że zawodnicy, którzy są w kadrze od wielu lat, będą dalej skakali daleko. Uważam, że cały czas mają duży potencjał. Chcę doprowadzić do takiej współpracy i kultury pracy w zespole, żeby wszystkie pokolenia mogły z tego czerpać korzyści.

- Reklama -

Czytaj całość: https://przegladsportowy.onet.pl/sporty-zimowe/skoki-narciarskie/alexander-stoeckl-przemowil-po-raz-pierwszy-wskazal-cel-pracy-w-polsce/7ewzsjb

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Gang Urbana, faworyci Mundialu i Ligi Mistrzów oraz koszulka samego Haalanda! Nowy GIGA Sport JUŻ JEST! [VIDEO]

Czy Polacy pojadą na Mundial do USA, Kanady i Meksyku? Tego jeszcze nie wiemy, ale mamy dla Was GIGA RAPORT ze stanu polskiej reprezentacji,...