10 dni do startu Premier League!

-

- Reklama -

Już za 10 dni, 11 sierpnia o godzinie 21:00 rozpoczniemy 32 sezon rozgrywek Premier League. W całej historii angielskich rozgrywek jest to runda numer 125. Na Turf Moore, stadionie Burnley, dojdzie do pojedynku beniaminka z poprzednim triumfatorem rozgrywek, Manchesterem City.

Prowadzone przez Vincenta Kompanego Burnley awansowało do najwyższej ligi po zdobyciu aż 101 punktów w poprzedniej kampanii rozgrywek. Projekt belgijskiego trenera wygląda obiecująco, a wyniki mówią same za siebie. W ubiegłych rozgrywkach przegrywali jedynie 3 razy, remisowali 14, a zwyciężali 29. Jest to wynik przynajmniej zadowalający, biorąc pod uwagę rywalizację na zapleczu pierwszej ligi angielskiej. Do zwyciężenia rozgrywek aspiruje bardzo wiele znanych i ambitnych zespołów, takich jak Sheffield United, Swansea, Norwich czy West Brom. Wszystkie te zespoły (i wiele więcej) miały przygody i osiągały wyniki w Premier League. Każdy z zawodników tych drużyn chciałby ponownie błyszczeć w blasku reflektorów i kamer, dlatego też poziom rywalizacji podnosi się z roku na rok. Burnley w poprzednim sezonie błyszczało, a potwierdzają to statystyki. Jako drużyna zdobyli najwięcej bramek, bo aż 87. Napastnik Nathan Tella zdobył ich najwięcej z drużyny (17). Ich defensywa również stoi twardo i nie daje się złamać. Osiągnęła wynik najmniejszej ilości straconych goli w poprzedniej kampanii. Przyszło im stracić 35 bramek. Dla porównania kolejne drużyny w tym rankingu traciły bramek nieco więcej. Drugie było Sheffield (39 wpuszczonych bramek), następnie Luton Town (42) i Coventry City (47). Burnley z pewnością nie jest drużyną przymierzaną do zdobycia tytułu, lecz ich projekt wygląda obiecująco i z pewnością nie odpuszczą bez walki. Zespół zdobył między innymi nowego bramkarza, Jamesa Trafforda, który zasilił szeregi zespołu dołączając z Manchesteru City.

A ich przeciwnikiem w pierwszym meczu będą właśnie Obywatele. Owiani chwałą i dumą, bo w poprzednim sezonie udało im się zdobyć Potrójną Koronę, co do tej pory miało miejsce tylko po drugiej stronie miasta, w Manchesterze United. Kibice Czerwonych Diabłów musieli patrzeć z zazdrością na cieszących się rywali, ale to dobra motywacja, by teraz pokazać swoje umiejętności. A w City dużo się zmienia. W zasadzie to wielu graczy. Transfery wychodzące, jak i przychodzące mają tam miejsce bardzo często. Już przed finałem Ligi Mistrzów drużyna z Manchesteru kontaktowała się z Mateo Kovaciciem, który definitywnie dołączył do Manchesteru City. Kontrakt z Manuelem Akanjim został przedłużony, a Sergio Gomez (lewy obrońca) dołączył z Anderlechtu. Obywatelom przyszło się pożegnać z ich wieloletnim skrzydłowym, Riyadem Mahrezem, który dołączył do Al Ahli. Z klubu odszedł również (uniewinniony) Benjamin Mendy. Będzie grał we francuskim Lorient. A w Barcelonie pojawił się Ilkay Gundogan, który był jednym z najbardziej zasłużonych graczy Manchesteru City. Wygrał tam wszystko co mógł i przyszedł czas na nowe wyzwania.

- Reklama -

Szykują się elektryzujące starcia, zobaczymy wiele nowych twarzy. Drużyny rywali mocno się zbroją i będą gotowe do gry na wielu frontach. Nie wiemy kto zwycięży nadchodzące rozgrywki, ale wiemy, że emocji nie zabraknie.

Pierwszy gwizdek już 10 sierpnia o godzinie 21:00.

Plakaty nowych gwiazd Premier League TYLKO w GIG Sporcie!!!

Najnowszy GIGASPORT może być Twój!
- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Haaland szalaje! Czy masz już koszulkę Wikinga? Szczegóły TYLKO w GIGA Sporcie [VIDEO]

Robert Lewandowski w Chicago, Erling Haaland w Manchesterze, Kylian Mbappe w Madrycie a Lamine Yamal w Barcelonie. W najnowszym GIGA Sporcie znajdziesz wszystkie gwiazdy...