Wciąż w polskiej przestrzeni publicznej, także w dużej mierze w mediach społecznościowych, trwają spekulacje ws. nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Teraz na tapecie jest Nenad Bjelica.
Dziś już można się spotkać z taką opinią, że Bjelica to byłaby łatwa opcja dla prezesa PZPN Cezarego Kuleszy, jeśli spojrzymy na ową kandydaturę w aspekcie wizerunkowym. Polska federacja futbolowa ma ustawiczne problemy PR-owe, a Bjelica miałby być remedium na ten szereg trudności piętrzących się przed wierchuszką związku.
Bjelica zadowoli malkontentów?
W kręgach opiniotwórczych można natknąć się na taką myśl:”chcieliście obcokrajowca, to macie obcokrajowca”, dodatkowo Chorwat zna język, ma rozeznanie na naszym rynku piłkarskim i przejawia dużą ochotę, aby pracować z zespołem biało-czerwonych. Jednak wciąż nie wiemy, czy byłaby to dobra opcja. To wciąż olbrzymia zagadka.
Selekcjoner musi dogadać się z Kuleszą
Swego czasu w polskich mediach pojawiła się informacja, że gdyby prezes Kulesza już zdecydował się na zatrudnienie obcokrajowca, to ten musiałby znać język, którym posługuje się sternik PZPN. Stąd wiele już się mówiło o Andriju Szewczence, legendzie ukraińskiej piłki, mówiącej po rosyjsku, tak jak Kulesza.
Bjelica zna jęz. polski
A Bjelica, pracując w Lechu Poznań, w przeciwieństwie do wielu innych zagranicznych trenerów, szybko przystąpił do nauki języka polskiego. No i całkiem dobrze mówi po polsku, co znamionuje językowy talent tego trenera.
Aspiracje Bjelicy
Przypomnijmy też, że Bjelica mógłby mieć większe aspiracje niż prowadzenie reprezentacji Polski, ponieważ przez lata postrzegano go jako potencjalnego następcę Zlatko Dalicia, ale to już jest mało prawdopodobne. A to dlatego że Dalić ma dobre wyniki i prolongował umowę do 2024. Okazuje się więc, że jednak polska kadra mogłaby być czymś interesującym z punktu widzenia Nenada Bjelicy.
Bjelica jednak nie pracował nigdy w reprezentacji. Z drugiej strony zna polskie środowisko piłkarskie, a wielu komentatorów uważa, że w Lechu Poznań dawał radę. Wygórowane oczekiwania klubowej wierchuszki sprawiły, że przedwcześnie rozstano się z tym trenerem, który później wprowadził Dinamo Zagrzeb do fazy grupowej Ligi Mistrzów.
A oto ranking Clubelo trenerów rozpatrywanych jako potencjalni następcy Czesława Michniewicza:
Bjelica 1685
R Martínez 1637
Renard 1561
Papszun 1548
Szewczenko 1513
Fornalik 1508
Petkovic 1502
Michniewicz 1449
Nawałka 1449
Skorża 1438
Nowak 1436
Stokowiec 1430
Magiera 1415
Probierz 1406
Brzęczek 1397
Rumak 1393
Żuraw 1387
Ojrzyński 1369
Urban 1345