Na pewno wielu kibiców ma w pamięci, co działo się na Stade de France 13 listopada 2015 roku. To właśnie położony w podparyskim Saint-Denis stadion był wówczas celem terrorystów. Obiekty sportowe są często pod lupą ekstremistów, teraz docierają do nas wieści o tym, że tak będzie i tym razem w przypadku Kataru.
Stadion we Francji i nieudany zamach
Przypomnijmy najpierw wydarzenia sprzed siedmiu lat, które wstrząsnęły Zachodem, a przede wszystkim Francją. Wtedy dwóch zamachowców odpaliło ładunki wybuchowe przed bramami stadionu, na którym było aż 80 tysięcy kibiców na czele z ówczesnym prezydentem Francji – Francois Hollandem.
Na szczęście szybka interwencja ochrony zapobiegła tragedii na stadionie. Dwaj zamachowcy obwieszeni materiałami wybuchowymi w porę zostali unieszkodliwieni. Niestety, w innych obszarach Paryża zginęło aż 130 osób.
Konsolidacja radykałów na Telegramie
A teraz okazuje się, że Państwo Islamskie wciąż chce być aktywne, biorąc sobie za cel finały piłkarskich mistrzostw świata. Instytut Badań Mediów Bliskiego Wschodu, tj. memri.org, alarmuje: następuje konsolidacja ekstremistów w przestrzeni internetowej, za pośrednictwem Telegramu.
USA zabiły lidera ISIS
Mimo że w lutym tego roku prezydent USA Joe Biden ogłosił, że Stany Zjednoczone zlikwidowały przywódcę ISIS, czyli Państwa Islamskiego, to członkowie tej organizacji wciąż są aktywni. Wówczas, ogłaszając tę decyzję, Biden zaznaczył: „Przyjdziemy do was i znajdziemy was, tak jak zrobiliśmy to dzisiaj”. To miał być czytelny, kategoryczny komunikat skierowany do terrorystów.
„Złota okazja” w Katarze
Ekstremiści jednak nadal straszą, tym razem zwietrzyli, jak to określają, „złotą okazję”, jaką stanowić ma dla nich mundial w Katarze. Mowa tu o potencjalnych brutalnych i biologicznych atakach podczas światowego czempionatu w piłce nożnej.
Groźby wobec Belgii, Kanady, Francji
Terroryści stosują specjalną retorykę: „Będzie wiele celów, ponieważ w mistrzostwach świata uczestniczy wiele krajów Globalnej Koalicji. Postaraj się być jednym z uczestników i mundialu i strzelców goli”. Belgia, Kanada i Francja to reprezentacje wobec których wysuwa się najwięcej pogróżek.

