Mistrzostwa Świata w piłce nożnej zbliżają się wielkimi krokami. Już 20 listopada pojedynek Katar – Ekwador rozpocznie największe święto piłkarskie na ziemi. Przez trwający sezon ligowy eksperci doszukują się pierwszych faworytów do zwycięstwa oraz najciekawszego „Czarnego Konia” turnieju. Na pierwszy plan wychodzi odświeżony Urugwaj, którego reprezentanci obecnie podbijają europejski futbol.
Emocje związane z tegorocznymi Mistrzostwami Świata są już coraz bardziej odczuwalne, pomimo niestandardowej pory roku. Częściej pojawiają się prognozy o potencjalnych faworytach do zdobycia tytułu najlepszych na globie. Analitycy procentowo wyliczają szanse na zwycięstwo turnieju takich reprezentacji jak Francja, Brazylia, Argentyna czy Belgia. Jednak eksperci zapominają o klasycznym czarnym koniu zawodów, którym jak co 4 lata jest znowu Urugwaj. Tym razem wypełniony gwiazdami, doświadczony i pełen świeżej krwi.
Urugwaj – Czarny Koń Mundialu
Piłkarze z 3,5 mln państwa z Południowej Ameryki konsekwentnie udowadniają, że posiadają idealną mieszankę umiejętności, walki, fizyczności i taktycznego wyczucia. Uważani są za jedną z najbardziej konkurencyjnych drużyn w światowym futbolu. To powód, dla którego piłkarze z tego kraju są jednymi z najbardziej poszukiwanych talentów na świecie.
Od zawsze La Celeste charakteryzowały takie nazwiska jak Luis Suarez czy Edinson Cavani, jednak obecnie sercem tej drużyny jest 24-latek grający dla Realu Madryt. Federico Valverde, który niedawno został nazwany trzecim najlepszym prawym obrońcą na świecie, prezentuje znakomitą formę w stolicy Hiszpanii. Dodatkowo na przodzie obok doświadczonych napastników pojawi się Darwin Nunez, nowy nabytek Liverpoolu. Obronę w duecie z Diego Godinem wzmocni Ronald Araujo, obrońca FC Barcelony, jeśli tylko zdoła na czas wyleczyć się z kontuzji.
Rywali przeraża myśl, co Valverde mógłby osiągnąć, grając więcej spotkań z 23-letnim napastnikiem Liverpoolu Darwinem Nunezem, który potrafi znaleźć gole z niczego.

Nowy trener, nowe możliwości?
Diego Alonso w 2021 roku zastąpił na stanowisku szkoleniowca reprezentacji Urugwaju legendarnego już Oscara Tabareza. Diego Alonso jest byłym urugwajskim piłkarzem, który występował dla między innymi Valencii, czy Atletico Madryt. W reprezentacji jako zawodnik zaliczył 8 spotkań. Trenował kluby w Paragwaju i Urugwaju, a także meksykańską Pachucę i Monterrey. Z Pachucą zdobył mistrzostwo kraju w 2016 roku, a rok później z tym zespołem sięgnął po Ligę Mistrzów CONCACAF.
Trener Urugwaju wywalczył ze swoją drużyną awans rzutem na taśmę. Ostatecznie La Celeste otrzymali bilet na Mundial z ostatniego miejsca w swojej grupie. Drużyna jest budowana na nowo po blisko 15-latach kiedy minęło od ostatniej zmiany trenera. Wyniki mówią same za siebie – proces Alonso kieruję zespół do zwycięstw. W meczu towarzyskim z Kanadą zwyciężyli 2-0.
Czy Urugwaj powtórzy sukces z 2010 roku, dochodząc co najmniej do półfinału Mistrzostw Świata?
Specjalne wydanie GIGA Sportu poświęcone mundialowi już 10 listopada. Wywiady, plakaty, terminarz i piłki prosto z Kataru!!! Musisz GO mieć!

