Rozstawiona z numerem siódmym Simona Halep niespodziewanie odpadła w pierwszej rundzie wielkoszlemowego US Open. Lepsza okazała się kwalifikantka z Ukrainy Daria Snigur, która na co dzień trenuje w Warszawie.
Rumunka, którą eksperci typowali jako jedną z faworytek do końcowego triumfu, przegrała 2:6, 6:0, 4:6 z zajmującą dopiero 124. miejsce w rankingu WTA Snigur.
Ukrainka zdecydowanie lepiej rozpoczęła spotkanie i w świetnym stylu wygrała pierwszego seta. W drugim dominowała jednak Halep, nie przegrała nawet gema. Wydawało się, że otrząsnęła się po początkowym szoku i decydujący set będzie tylko formalnością.
Stało się inaczej. Ukrainka przejęła inicjatywę w trzecim secie, dwukrotnie przełamała Rumunkę i sprawiła ogromną sensację, wyrzucając za burtę utytułowaną i faworyzowaną Halep.
Pierwsze zwycięstwo Snigur w WTA
Dla 20-letniej Ukrainki był to debiut w głównej drabince Wielkiego Szlema. Co więcej, było to dopiero zwycięstwo w karierze na poziomie WTA! Dotychczas występowała głównie w turniejach rangi ITF, próbowała także przebrnąć kwalifikacje do turniejów wielkoszlemowych, ale nigdy to się nie udawało. Aż do teraz.
– Jestem bardzo, bardzo szczęśliwa. I okropnie zdenerwowana. Starałam się dać z siebie wszystko. To był mecz dla mojej Ukrainy, dla mojej rodziny, dla moich fanów. Wszystkim serdecznie dziękuję – powiedziała tuż po meczu Snigur. 20-latka pochodzi z Kijowa, ale trenuje na kortach w Warszawie, w klubie WKT Mera Warszawa.
Dla Halep, byłej liderki światowego rankingu, wynik ten to ogromne rozczarowanie. 30-latka zdawała się wracać do wysokiej formy. Dwa tygodnie temu wygrała turniej w Toronto, wcześniej dotarła do półfinału Wimbledonu, wygrała 19 z 22 ostatnich meczów. Liczyła, że wreszcie przełamie klątwę i osiągnie dobry wynik w US Open. Po raz trzeci w karierze jednak pożegnała się z tym turniejem już na etapie pierwszej rundy.
Snigur w drugiej rundzie zmierzy się z Kanadyjką Rebeccą Marino, która pokonała Magdalenę Fręch 6:2, 6:3.
