Polak obrócił sytuację w grupie G

-

- Reklama -

Przed ostatnią kolejką w grupie G wszystko było możliwe. Belgia, Iran, Egipt i Nowa Zelandia wciąż walczyły o awanse. Ostatecznie o losach drużyn zdecydowały dwa spotkania. Belgia-Nowa Zelandia oraz Egipt-Iran. To drugie poprowadził polski sędzia Szymon Marciniak.

Najwięcej działo się w meczu Belgów. Przed ostatnią kolejką nie mogły pozwolić sobie na kolejną stratę punktów, dlatego od pierwszych minut ruszyli do ataku. Starcie z Nową Zelandią zakończyło się efektownym zwycięstwem Belgii aż 5:1.

Jednak Belgowie długo nie mogli być jednak spokojni, ponieważ równolegle trwała walka w drugim spotkaniu grupy. Wynik meczu Egipt-Iran miał ogromne znaczenie dla układu tabeli. Każda bramka i każda decyzja mogła zmienić sytuację zespołów walczących o awans.
Belgowie dzięki wysokiemu zwycięstwu nad Nową Zelandią zakończyli fazę grupową z dużym dorobkiem i uniknęli spotkania z Argentyną.

- Reklama -

Spotkanie Egiptu z Iranem było prowadzone przez Szymona Marciniaka. Polski arbiter szybko znalazł się w centrum wydarzeń. Już w pierwszej połowie podjął ważną decyzję, dyktując rzut karny. Była to także sytuacja, dzięki której dołączył do grona sędziów z największą liczbą podyktowanych jedenastek w historii mistrzostw świata.

Największe emocje przyszły jednak w końcówce. Decyzja z doliczonego czasu gry, po analizie VAR, zmieniła układ grupy i miała wpływ na ostateczne rozstrzygnięcia. Gol Irańczyków, który początkowo mógł odmienić losy spotkania, został anulowany.

Nowy GIGA Sport już jest w całej Polsce!

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ