Triathlonista ze stolicy na pokonanie całego dystansu potrzebował 3 godzin 49 minut i 30 sekund. Brytyjczyk Raoul Metcalf, pojawił się na mecie drugi, 6 minut i 26 sekund po zwycięzcy.
To były wyjątkowe zawody. Pierwszy raz w historii polskich zmagań pod znakiem litery „M z kropką” na listach startowych było ponad 2300 osób. To rekord wszech czasów. Jeśli dodać do tego uczestników sztafet, to do zmagań zgłosiło się ponad dwa i pół tysiąca osób. Ponad 60 procent to zawodnicy zagraniczni. Walka była więc zacięta. Bezkonkurencyjny w tej stawce był jednak Polak – Sergiusz Sobczyk.
Zwycięstwo u siebie w domu przed swoją publicznością na tym dystansie, to jest coś spektakularnego. To jest coś co zapamiętam do końca życia. Kibice mnie ponieśli dzisiaj, to coś niesamowitego, gdy tu wbiegałem i widziałem te uśmiechy i te ręce składające się do oklasków. Ciarki przechodzą przez całe ciało. To super paliwo dla sportowca. To piękny dzień.
Pierwszą kobietą, która zameldowała się na mecie była Ukrainka – Natalia Matsupko. Zawodniczka, która pokonała cały dystans z czasem 4:16:54, już za metą komplementowała organizację wydarzenia, przygotowanie tras i poziom współzawodnictwa.
Kocham Warszawę. Jestem niesamowicie szczęśliwa. Cały ten start był dla mnie wspaniałym doświadczeniem, czuję się bardzo dobrze.
Tegoroczną trasę zachwalała także Małgorzata Granicka, czyli pierwsza Polka na mecie. Była piłkarka ręczna, która w 2024 w debiucie wygrała zawody na dystansie IRONMAN 70.3, w tym roku planuje wystartować we wszystkich polskich zawodach serii IRONMAN.
Jestem zadowolona ze swojego wyniku i szczęśliwa, że zdobyłam ten piękny medal. Kiedy „umierałam” na bieganiu, to była moja jedyna motywacja, by biec dalej. Chcę mieć komplet tych cudownych medali z wszystkich czterech lokalizacji.
Wzdłuż wszystkich tras, na których rywalizowali triathloniści zgromadziły się tysiące kibiców oklaskujący swoich najbliższych i zawodników doskonale znanych z influencerskich aktywności. Między innymi Makówkę Music czy Mini Majka, który w Warszawie wystartował w sztafecie. To miało być przetarcie przed wyścigiem w Krakowie.
Ta trasa pokazała mi bardzo dużo jak przygotować się do startu w Krakowie. Wiem co poprawić. Muszę powiedzieć, że kibice dawali dzisiaj ogromny power. Dziś startowałem w sztafecie, ale w stolicy Małopolski będę musiał dołożyć jeszcze pływanie i bieg.
Cały dystans IRONMAN 70.3 pokonał dzisiaj za to Mikołaj „Tyszka” Tyszkiewicz – influencer i ambasador Enea IRONMAN 70.3 Warsaw. Po złapaniu oddechu i szybkiej analizie wyników na poszczególnych odcinkach, Mikołaj przyznał, że Warszawa była dla niego bardzo sprzyjającą lokalizacją.
Popłynąłem znacznie lepiej niż się spodziewałem. Złamałem 4 godziny 30, a nawet nie zakładałem, że to jest możliwe dzisiaj. Tym bardziej, że nie nastawiałem się tu na wynik, a raczej na realizacje założeń startowych.
Triathlonowy weekend w Warszawie rozpoczął się już w piątek. Wtedy ponad 1200 osób ścigało się w Night Run, nocnym biegu na 5 kilometrów. Zdecydowanie najszybciej ten dystans pokonał Mateusz Lipiński z Mana Lake Team. Na pokonanie trasy potrzebował 14 minut i 46 sekund. Na mecie podkreślał, że poniosła go fantastyczna atmosfera i kibice na trasie.
Warunki idealne do biegania, deszcz kompletnie mi nie przeszkadzał, kostka była mokra, ale to nie był problem. Mnóstwo ludzi na trasie i to niosło bardzo. Jestem zaskoczony moim czasem, ale bardzo zadowolony z wyniku.
Pierwszą kobietą na mecie nocnej „piątki” była Diana Dawidziuk-Gosk. Reprezentantka klubu DD Running Team ukończyła zawody z wynikiem 0.17:45.
Świetnie przygotowana trasa i niesamowita atmosfera na mecie. Świetnie, że to jest ta sama meta, na której finiszują zawodnicy startujący w Enea IRONMAN 70.3. Kibice stanęli na wysokości zadania.
Sobota stała pod znakiem biegów dziecięcych. W samo południe wystartowały najmłodsze pociechy. Trzy i czterolatkowie ścigali się na 100 metrów. Pierwszy na mecie zameldował się Wiktor Żurek. Druga grupa wiekowa, to już rywalizacja na 350 metrów. Wśród dzieci 5-6-letnich najszybciej pobiegł Julian Peła. Dwa razy dłuższą odległość miały do pokonania dzieci z roczników 2018 i 2019. Tu triumfował Stanisław Gorczyński. Ten sam dystans, czyli dwie pętle wytyczone w Multimedialnym Parku Fontann, zostały zaplanowane dla dzieci w wieku 9-10 lat. Zwycięstwo przypadło Adamowi Włochowi. Trzy pętle, czyli około 1000 metrów przygotowano dla grupy zawodników urodzonych w latach 2014 – 2015. Ten bieg wygrał Jan Bigaj z Krakowa. Na najdłuższej trasie – 1700 metrów – rywalizowały dzieci najstarsze w stawce. Wśród roczników 2011 – 2013, po emocjonującym finiszu, niemal równocześnie na metę wpadli: Shamil Dovlatov z Azerbejdżanu i Robert Urbanowicz. Tuż za nimi był Hugo Hołub. Najszybszą dziewczynką na mecie była Róża Murawska, która do zwycięzcy straciła zaledwie 5 sekund.
Kolejny wyścig serii IRONMAN Poland zaplanowany jest na 19 lipca w Gdyni. Weekend triathlonowy rozpocznie się już w piątek, wtedy stanie strefa Expo, a wieczorem wystartuje Night Run Gdynia. W sobotę będą rywalizowały dzieci, a Enea IRONMAN 70.3 Gdynia zapłonowy jest na niedzielny poranek. Wciąż można zapisywać się na bieg nocny.
Telefon pro do wygrania w nowym GIGA Sporcie!

