Reprezentacja Polski w piłce ręcznej, prowadzona przez Jotę Gonzaleza, wykonała milowy krok w stronę Mistrzostw Świata 2027. W pierwszym meczu decydującej rundy eliminacji Biało-Czerwoni pokonali na wyjeździe Austrię 26:25 (15:13), choć o końcowy wynik drżeliśmy do ostatniej sekundy.
Od pierwszego gwizdka w hali w Grazu czuć było ogromną stawkę spotkania. Polacy wyszli na parkiet z jasnym planem na agresywną obronę i na szukanie szans w ataku. Plan ten w pierwszej połowie funkcjonował niemal idealnie. Jedynym momentem gdy Austriacy objęli prowadzenie w tym meczu, był wynik 2:1, później, nasza kadra objęła prowadzenie. Do przerwy Polacy prowadzili 15:13, co dawało nadzieję na spokojniejszą drugą odsłonę.
Druga połowa to jednak zupełnie inna historia. Austriacy, niesieni dopingiem własnej publiczności, rzucili się do odrabiania strat. Gospodarze zdołali doprowadzić do 23:23 i przez kilka minut wynik oscylował wokół remisu.
Ostatecznie Polacy dowieźli jednobramkową przewagę do końca, wygrywając 26:25. Ten jeden gol przewagi stawia nas w bardzo dobrej sytuacji przed rewanżem. Zwycięstwo w Grazu to dopiero połowa drogi. Zwycięstwo nad Austriakami musi zostać potwierdzone przed własną publicznością w Olsztynie. Wyjazdowa wygrana daje nam przewagę psychologiczną, ale rewanż zapowiada się równie ciężko.
Decydujące starcie odbędzie się już w najbliższą niedzielę 17 maja.

