Jan Błachowicz kilka dni temu poinformował media i kibiców o swojej kontuzji łąkotki. Polak miał stanąć do walki o rewanż z Bogdanem Guskovem podczas gali UFC 328.
Do kontuzji doszło podczas sparingu. Niestety ciężko stwierdzić kiedy 43-latek wróci na matę. Najlepszy scenariusz zakłada zaledwie tygodniową przerwę, jednak jeśli kontuzja jest poważna może być to nawet sześć tygodni.
Błachowicz obecnie zajmuje 4 pozycję w rankingu wagi półciężkiej UFC. Rewanż z Guskovem miał być szansą na rozstrzygnięcie remisu z grudnia 2025 roku i ponowne włączenie się do gry o najwyższe noty. Gdyby nie kontuzja mógłby liczyć się w walce o tymczasowy pas kategorii półciężkiej.
Dla Polaka to kolejny cios w ostatnich latach. Po problemach z barkami, które wykluczyły go z gry na wiele miesięcy, kolano okazało się kolejnym słabym punktem. Kontuzja ta jest o tyle bolesna, że Polak znajdował się w świetnej formie, co potwierdzały nawet specjalistyczne badania zlecone przez UFC ze względu na wiek zawodnika.
