Iga Świątek przegrała piątkowy ćwierćfinał turnieju Porsche Tennis Grand Prix z Mirrą Andriejewą. Rosjanka zakończyła spotkanie z wynikiem 3:6, 6:4, 6:3. Iga dobrze rozpoczęła spotkanie wygranym setem, ale jednak młodsza rywalka okazała się być w tej rywalizacji lepsza.
Fani tenisa byli świadkami tego czego można się spodziewać po pojedynku światowej czołówki. Dużo zwrotów akcji, przełamania i walka o każdy punkt była widoczna po dwóch stronach siatki.
W pierwszym, secie Polka pokazała naprawdę solidną grę i wydawało się, że kontroluje sytuację na korcie.
Drugi set był widocznie lepszy w wykonaniu Andriejewej, która zaczęła grać odważniej, wykorzystywała błędy rywalki i poprawiła serwis.
Decydujący set rozpoczął się dla polskich kibiców pozytywnie wynikiem 2:0 dla Świątek. Niestety nie wykorzystała break pointa na 3:0, a gra całkowicie odwróciła się na korzyść młodej Rosjanki. Wygrała pięć gemów z rzędu i zakończyła spotkanie 2:1 w setach.
Mirra Andriejewa awansowała do półfinału turnieju, gdzie zmierzy się z turniejową „jedynką” Eleną Rybakiną.
Z kolei Świątek wraz ze swoim zespołem musi wyciągnąć wnioski jak najszybciej, zważając na to, że zbliżają się turnieje w Madrycie, Rzymie, a przede wszystkim Roland Garros, w którym triumfowała już cztery razy.
Turniej w Stuttgarcie był pierwszym Polki pod okiem nowego trenera Francisco Roiga. Współpraca jest świeża, więc naturalnym jest, że docierają się, a sama Świątek jest w momencie dostosowywania się do nowych warunków.
Łapcie nowy GIGA Sport!

