Marek Papszun przed meczem Radomiak Radom – Legia Warszawa obawia się o stan boiska.
– Sytuacja zdrowotna trochę się poprawiła, ale z drugiej strony urazu doznał Antonio Colak. On nie będzie w piątek do naszej dyspozycji. Z drugiej strony wraca Paweł Wszołek, Henrique Arreiol i Jakub Żewłakow.
– Ważna jest liczba punktów i dyspozycja. Jeżeli forma jest słaba, punktów nie ma wystarczająco dużo, to presja będzie coraz większa. Tych zespołów w walce o utrzymanie jest bardzo dużo, prawie pół ligi. A nie wiadomo, co będzie za pięć kolejek. Wygranie 2-3 meczów promuje zespół w tabeli, a trzy porażki powodują zamieszanie w dolnym regionie. Cracovia przegrała dwa ostatnie spotkania, a awansowała. To jest ewenement. W tej lidze każdy może wygrać z każdym, tabela jest bardzo płaska. Nie patrzę na nas przez pryzmat tego, na którym miejscu jesteśmy, tylko czy idziemy do przodu i się rozwijamy. Nasza forma punktowa idzie w górę.
– W meczu z Cracovią broniliśmy dobrze. W poprzednim spotkaniu też, ale Jagiellonia doszła do jednej sytuacji. To nie chodzi o stałe fragmenty gry, tylko o coraz lepszą grę w obronie. Od meczu z Koroną rywale nie kreują wielu okazji. Jesteśmy tutaj mocniejsi jako zespół. Stałe fragmenty są podzielone. Odpowiadają za nie Inaki Astiz i Artur Węska. Na nich ciąży odpowiedzialność, ale pracujemy nad tymi kwestiami również wszyscy, jako cały sztab.
– Radomiak jest dzisiaj mocno klubem medialnym. W kontekście meczu to nie ma jednak żadnego znaczenia. Rywale będą chcieli wygrać mecz i mają ku temu narzędzia. Widzę w Radomiaku powtarzalność. Myślę, że ten kierunek będzie zachowany. Trudno spodziewać się większych zmian, być może personalne, bo kadra jest mocna. Spodziewamy się trudnego meczu. Wiemy, że boisko w Radomiu nie jest najlepsze. Dla obu drużyn preferujących grę w piłkę to może nie być najłatwiejsze. Plac będzie jednak taki sam dla nas i dla naszych rywali.
Faworyt Ligi Mistrzów – Bayern Monachium. GIGA plakat w nowym GIGA Sporcie!!!
Musisz Go mieć!

