Przebywający na zgrupowaniu w Austrii piłkarze Legii Warszawa pokonali zespół czeskiej ekstraklasy FK Jablonec 1:0 (0:0) w meczu sparingowym rozegranym w miejscowości Leogang. Bramkę zdobył Ilja Szkurin w 81. minucie.
To drugi sparing Legii w Austrii. Wcześniej zremisowała z mistrzem Bułgarii Łudogorcem Razgrad 2:2 (0:1). Zgrupowanie potrwa do 2 lipca.
Trener Edward Iordanescu:
– Jest wiele rzeczy, które należy nadal budować i rozwijać. Nie chcę tworzyć żadnych wymówek dla zawodników, ale taka jest prawda. To jest okres przeznaczony na próby i testy, ale jest on również bardzo obciążający. Wiedziałem i czułem podczas meczu, że drużyna była trochę zmęczona, co jest normalne.
Jestem zadowolony z wyniku i momentów – chcę jednak więcej płynności, jasności, kontroli i cierpliwości w tym, co robimy. Musimy naciskać na naszą tożsamość i model gry, a w tym celu musimy zrozumieć, że najpierw musimy poprawić te najprostsze rzeczy, a później skupić się na tych bardziej złożonych. Wszystkich meczach do tej pory dokonaliśmy wielu zmian, staraliśmy się dawać minuty zawodnikom na tyle, na ile było to możliwe. Mamy jednak 28 zawodników i chociaż chciałem dać wszystkim grać jak najdłużej, to nie jest to możliwe. Między napastnikami, których zmieniliśmy, próbowaliśmy rozdzielić momenty. Ten okres jest bardzo krótki i chciałbym mieć więcej meczów towarzyskich, ale nie pozwala na to kalendarz, który przyjąłem.
Kiedy przyszedłem, mecze towarzyskie były już zaplanowane, więc nie mieliśmy okazji aby dodać więcej gier. Jeszcze kilka dni temu prosiłem o znalezienie jeszcze jednego meczu na jutro, ale w tej chwili jest to bardzo trudne, więc prawdopodobnie nie zagramy kolejnego meczu.
Paweł Wszołek:
– Na pewno z każdym dniem wyglądamy coraz lepiej pod wodzą trenera Iordănescu. Staramy się dłużej utrzymywać przy piłce, kontrolować mecze, tworzyć te trójkąty i rąby. Dużo treningów pod wodzą nowego szkoleniowca jest bardzo intensywnych. Z FK Jablonec osiągnęliśmy bardzo ważne zwycięstwo. Przede wszystkim zagraliśmy na zero z tyłu. Ale wiadomo, że sparingi to nie jest żadna weryfikacja tego, co będzie działo się w lidze czy w innych meczach. W okresie przygotowawczym najważniejsza jest ciężka praca i dobre przygotowanie do sezonu. Zwycięstwa zawsze budują morale drużyny. Jestem pewien, że będziemy coraz lepsi z każdym dniem, wróci też świeżość. Zobaczymy, co przyniesie następne spotkanie.
– Trener bardzo nas uczula, aby po stracie piłki od razu zareagować. Dążymy do tego, aby odebrać piłkę jak najwyżej, od razu po stracie, mamy na to 5-7 sekund. To czas, w którym przeważnie uzyskuje się piłkę i mamy wówczas bliżej do bramki rywala. Jestem pewny, że z każdym dniem wygląda to na treningach w naszym wykonaniu coraz lepiej. Musimy to teraz wprowadzać w mecze. Najważniejsza jest gra bez piłki. Gdy Wahan Biczachczjan schodzi do środka mam więcej miejsca, aby włączyć się do gry skrzydłem, a jak Wahan jest szerzej, to także mogę atakować tym sektorem. Najważniejsze jest to, aby robić wszystko w odpowiednim tempie. Moim dużym atutem jest gra bez piłki. Będę się starał jak najczęściej pokazywać w wolnych przestrzeniach.
– Zgrupowania są po to, żeby ciężko na nich trenować. To okres, kiedy budujesz formę fizyczną na całe półrocze. To jest kluczowe. Treningi są bardzo intensywne, ale nie ma co szukać usprawiedliwień. Wszystko jest w naszych głowach, kiedy wychodzimy na boisko. Wiemy co i kiedy mamy robić podczas meczu. Jak wkradnie się jakaś niedokładność, to jest to wina każdego zawodnika, który popełnił błąd. Nie można zwalać winy na zmęczenie. Nogi bywają ciężkie, ale głowa musi za tym nadążać. Jak wkrada się zmęczenie, to lepiej grać na jeden czy dwa kontakty i nie utrudniać sobie życia. Szczególnie w okresie przygotowawczym. Z doświadczenia wiem, że jak nogi odpuszczą to będzie lepiej. Przed nami końcówka letnich przygotowań, a za 10 dni gramy już ważne mecze. Jestem pewny, że przyjdzie więcej świeżości i będziemy bardziej dokładni.
– Co do analizy naszego najbliższego rywala FK Aktobe, to wiem, że są obecnie na piątym miejscu w lidze. Jest to drużyna jakościowa, ale jeśli będziemy grać bardzo intensywnie i przede wszystkim reagować po stracie, to na pewno ten dwumecz zakończymy zwycięsko.
– Co myślę o transferze Petara Stojanovicia? Czym więcej jakościowych piłkarzy tym lepiej. A Petar takim piłkarzem jest. Regularnie powoływany do kadry Słowenii, można wręcz powiedzieć, że jest jej kluczowym graczem. Występuje w zasadzie w każdym meczu. Wiem, że ma ogromną jakość, choć nie widziałem go jeszcze na żywo. Rywalizacja jest zawsze potrzebna i Petar nam w tym pomoże. Czy pozwoli to przesunąć mnie wyżej, to nie jest pytanie do mnie, tylko do trenera. Ja na pozycji na której dostanę szansę gry, będę starał się wywiązywać jak najlepiej i z korzyścią dla zespołu. Chodzi o realizację tego, co oczekuje od nas trener. To jest w tym wszystkim kluczowe. Jeśli będziemy wychodzić na boisko i grać to, co na treningach – z taką intensywnością i reakcją po stracie, to jestem spokojny, że będziemy dominować we wszystkich meczach.
Legia Warszawa – FK Jablonec 1:0 (0:0)
Bramka: Shkuryn (83′)
Legia: Tobiasz (46′ Kobylak) – Wszołek (68′ Burch), Ziółkowski (63′ Pankov), Jędrzejczyk (46′ Kapuadi), Vinagre (62′ Kun) – Biczachczjan (62′ Chodyna), Augustyniak (62′ Oyedele), Kapustka (63′ Gonçalves), Elitim (68′ Urbański), Morishita (68′ Alfarela) – Gual (56′ Shkuryn, 83′ Nsame).
Legioniści, prowadzeni przez nowego trenera Edwarda Iordanescu, rozpoczęli przygotowania do sezonu 16 czerwca w swoim ośrodku treningowym w Książenicach. 21 czerwca w pierwszym sparingu przegrali z Wisłą Płock 2:3.
Hurra, wreszcie wakacje!
Wakacyjny GIGA Sport dostępny w całej Polsce. Musisz GO mieć!!!
