W pierwszym meczu kontrolnym podczas zgrupowania w Austrii piłkarze Legii zremisowali z mistrzem Bułgarii 2:2 po bramkach Wojciecha Urbańskiego i Jakuba Żewłakowa.
Trener Edward Iordanescu tak ocenił spotkanie:
– Chciałbym zaznaczyć, że mecze kontrolne są dla mnie równie ważne, co te o stawkę. Chcę wyników. Nie ma znaczenia, czy jest to mecz towarzyski czy mecz ligowy. Należy budować taką mentalność, że zawsze walczymy i zawsze dajemy z siebie wszystko. Nie akceptujemy strat bramek i nie akceptujemy przegranej – drużyna dzisiaj dobrze zareagowała na straty. Jestem na tyle dojrzałym trenerem aby wiedzieć, że te okresy są bardzo specyficzne. Mamy wymagający terminarz i mało czasu na pracę. Zespół był zmęczony, po dwóch treningach wczoraj. Pogoda też nie była łatwa, ale nastawienie drużyny do tego meczu było odpowiednie. To jest dla mnie najważniejsze i tego od nich oczekuję.
W trakcie konferencji prasowej mówiłem, że sukces nie spada z nieba. Należy go zbudować od podstaw. Wiem, jakie muszę podjąć kroki i co musimy zrobić, aby tę budowę przyspieszyć. To, co trenujemy chcemy pokazywać w trakcie meczów. Widziałem dzisiaj wiele dobrych momentów, o wiele lepszych niż te, które widziałem w LTC w trakcie pierwszego meczu kontrolnego. Dzisiaj nasz rywal był dużo silniejszy, ponieważ jest to bardzo doświadczona drużyna, grająca w pucharach. Cieszę się z wysiłku włożonego w ten mecz przez zespół i z tych dobrych momentów. Jutro przeanalizujemy ten mecz razem i będziemy kontynuować nasz proces.
Steve Kapuadi i Maxi Oyedele dołączyli do zespołu później. Rozmawiałem z nimi i chciałem zminimalizować ryzyko jakichkolwiek urazów. Rozmawiałem również ze sztabem medycznym i motorycznym – zdecydowaliśmy się ich chronić. Ta decyzja padła po rozmowach z obydwoma zawodnikami. Obaj mają za sobą długie loty i intensywny czas na kadrach. Nie mieli tak długiej przerwy na odpoczynek jak reszta. W trakcie meczów kontrolnych chcę skorzystać ze wszystkich zawodników, ale z drugiej strony musimy też zarządzać mądrze kadrą i minimalizować ryzyko urazów. Nie możemy pozwolić sobie stracić zawodnika w trakcie przygotowań, ponieważ przed nami ciężki, intensywny okres.
Chciałbym, aby zespół miał więcej pewności siebie i osobowości w posiadaniu piłki. Musimy mieć więcej kontroli, lepiej atakować i wygrywać pozycje, być bardziej cierpliwi, kiedy gramy z piłką. Jesteśmy Legią – nasza historia nakazuje nam wygrywać i kontrolować mecze. Aby to osiągnąć musimy być proaktywni, przygotowywać się lepiej. Podoba mi się, że mamy zawodników, którzy szybko się uczą i przyswajają to, co mam im do przekazania. Daje mi to dużo odwagi na przyszłość – możemy szybciej budować ten zespół.
W tej chwili przyglądamy się kilku profilom zawodników. Stojanović (nie wiem czy to dobre nazwisko) jest jednym z nich. To nic oficjalnego. Nie znam go osobiście, ale od dłuższego czasu śledzę jego poczynania. Nie potrzebuję ściągać 10 zawodników. W obecnym zespole jest jakość, ale musimy wzmocnić niektóre pozycje, bo przed nami długi sezon. Potrzebny nam zawodnik, który będzie w stanie wypełnić 2 lub 3 pozycje. Zobaczymy czy uda nam się go sprowadzić – wtedy możemy porozmawiać więcej na ten temat. Jest zawodnikiem, który może dodać zespołowi charakteru i doświadczenia – grał na Euro wszystkie mecze w swojej kadrze. Taki zawodnik na pewno podniósłby poziom drużyny.
Sprowadzenie trzech zawodników w zupełności by wystarczało. W zespole jest już sporo jakości. Zacząłem swoją pracę od pełnej, kompleksowej analizy drużyny, ponieważ nie chcę psuć dobrej pracy, którą wykonał sztab i trener przed moim przyjściem. Mamy mało czasu, ale przychodzę tu z nowymi pomysłami na zespół. Mamy też parę zmian, które musimy wprowadzić, bez których może nam być ciężko. Wierzę w ten zespół i wierzę w nasz proces.
Jestem włączony w takie procesy decyzyjne jak przekładanie spotkań. Mam pełne wsparcie zarządu w takich tematach. To kwestia strategii – potrzebuję więcej czasu z zespołem. Będziemy też grali co trzy dni, a potrzebujemy przerw, aby móc się przegrupować. Jeśli dołączą do nas nowi zawodnicy, to oni również będą potrzebować czasu, aby zintegrować się z drużyną. To dla mnie najkrótszy okres przygotowawczy przed sezonem w mojej karierze. Potrzebujemy czasu na pracę.
Wojciech Urbański dodał:
– Piłka mi dobrze siadła. Cały czas pracujemy nad tym indywidualnie, po treningach zostajemy i ćwiczymy te rzeczy, w których czujemy, że możemy być lepsi. Często zostaję po treningach i to ćwiczę, i fajnie, żeby były tego owoce.
Różnice między Iordanescu a Feio? To na pewno dwóch różnych trenerów. To po prostu inna osoba, inny styl grania. Chcemy grać dużo na jeden-dwa kontakty.
Troszkę czuć zmęczenie, bo ciężko pracujemy, ale wydaje mi się, że to jest normalne. Nie przejmujemy się tym.
Mam wszystko wypłacone, nie mam z tym problemu.
Wydaje mi się, że reakcja po stracie piłki i agresywny doskok to jest to nad czym bardzo dużo pracujemy. Myślę, że to nas charakteryzuje po dwóch tygodniach pracy z trenerem.
Jako młodzi zawodnicy staramy się walczyć o swoje i mam nadzieję, że tak będzie dalej to wyglądało. Jestem piłkarzem, więc to logiczne, że chcę mieć jak najwięcej minut i na pewno będę się skupiał na tym w tym sezonie, żeby jak najbardziej pomóc drużynie.
Na razie skupiam się na dobrym przygotowaniu do sezonu i na to jeszcze będzie czas.
Legia Warszawa – Łudogorets Razgrad 2:2 (0:1, 2:1)
Bramki: Urbański (71. Min,), Żewłakow (105. Min,) – Piotrowski (30. min. k.), Marcus (93. min.)
Legia: Tobiasz (61′ Kobylak) – Wszołek (61′ Burch), Jędrzejczyk (46′ Ziółkowski), Pankov (61′ Barcia), Vinagre (61′ Kub) – Kapustka (61′ Goncalves), Augustyniak (61′ Mozie), Elitim (61′ Urbański) – Biczachczjan (61′ Chodyna, 93′ Żewłakow), Nsame (46′ Gual, 80′ Shkuryn), Alfarela (61′ Morishita)
Wakacyjny GIGA Sport już jest w całej Polsce. Wygraj koszulkę Piotra Zielińskiego!!!

