Powoli zbliżamy się do końca 2024 roku. Roku pełnego sportowych emocji, sukcesów i niekiedy rozczarowań. Jeśli jednak na spokojnie przeanalizujemy wyniki naszych reprezentantów na międzynarodowych arenach, trudno podsumować je inaczej niż zdaniem – cierpliwość popłaca.
No bo jak inaczej opisać medal siatkarzy na Igrzyskach Olimpijskich? Panowie przełamali klątwę i po 32 latach przerwy Biało-Czerwoni stanęli na podium w dyscyplinie drużynowej (w 1992 roku w Barcelonie po srebro sięgnęli piłkarze). Albo brąz Natalii Kaczmarek w biegu na 400 metrów? Czy w końcu złoto dla Aleksandry Mirosław we wspinaczce sportowej?
To wszystko efekt ciężkiej pracy na treningach, lat poświęceń, pokonywania niepowodzeń po drodze i przełamywania kolejnych barier.
– Cierpliwość w sporcie jest wszystkim – mówi Bartosz Kurek, srebrny medalista z Paryża. – Wiem coś o tym, bo sam musiałem do tej myśli dorosnąć. Na początku kariery chciałem, by wszystko działo się szybko. Chciałem efektów na już. Ale tak się nie da. Dziś wiem, że codzienna ciężka praca to inwestycja, która przynosi zyski w rozliczeniu długoterminowym. Bo każdemu może się zdarzyć jeden dobry mecz, w którym pokona lepszy zespół, ale już żeby na przestrzeni całego sezonu okazać się lepszym, potrzeba czegoś więcej – dodaje Kurek, który o tym, że cierpliwość popłaca przekonuje się nie tylko w sporcie, ale też w inwestycjach finansowych.
Jeden z najlepszych polskich siatkarzy w historii powoli zbliża się do końca kariery, dlatego dba też o swoje materialne bezpieczeństwo po tym, jak odwiesi buty na kołek. A że złoto jest mu bliskie ze sportowych aren, Kurek tym roku został też ambasadorem marki Goldsaver, umożliwiającej zakup złota „po kawałku”.
– Sportowo to był dla mnie znakomity rok. Spełniłem marzenie, zdobyłem medal Igrzysk Olimpijskich, czego chcieć więcej? Owszem, celowaliśmy w złoto, ale musimy zadowolić się tym, co mamy. Jestem zresztą przekonany, że ten medal da kopa do rozwoju całemu siatkarskiemu środowisku. Że nie pozwoli nam osiąść na laurach – dodaje Kurek.
Kopa do rozwoju potrzebuje cały polski sport. Medale zdobywane przez naszych reprezentantów w trakcie Igrzysk Olimpijskich w Paryżu cieszą, ale też chyba nikt nie ma wątpliwości, że stać nas na znacznie więcej.
Ale sama cierpliwość nie wystarczy. Potrzebne będzie też duże zaangażowanie ze strony sponsorów i ambasadorów.
– Tak naprawdę musimy stoczyć wojnę z… urządzeniami elektronicznymi. Jak już uda nam się, dzięki zaangażowaniu sportowców i autorytetów, tę batalię wygrać i odciągnąć dzieciaki od telefonów i komputerów, dalej będzie już z górki, bo potencjał w Polsce mamy ogromny – uważa ambasador marki Goldsaver.
Najnowszy GIGA Sport z workiem prezentów czeka na Was!!!

