Polki wygrały z Nigerią 3:0, a Polacy z Chile 3:0 w ostatniej kolejce meczów fazy grupowej Drużynowych Mistrzostw Świata w koreańskim Busan. Z drugich miejsc awansowały do 1/16 finału. Na tym etapie zawodów rywalami będą Singapurki i Czesi.
Kolejny raz nasze reprezentacje potwierdziły umiejętność gry w roli faworyta. Żeński zespół po zwycięstwach nad Słowacją i Meksykiem, również Nigerię pokonał 3:0. Z kolei męska ekipa wygrywała 3:1 z Indiami i 3:0 z Nową Zelandią, a teraz poradziła sobie z Chilijczykami.
Podopieczne trenera Marcina Kusińskiego nie straciły ani jednego seta z pingpongistkami z Nigerii. Katarzyna Węgrzyn wygrała z najbardziej znaną z przeciwniczek Offiong Edem (w tamtym sezonie zdobyła Puchar Europy w barwach włoskiego Quattro Mori Cagliari), Natalia Bajor z Esther Oribamise i Anna Węgrzyn z Ajoke Ojomu.
Natomiast drużyna prowadzona przez trenera Tomasza Redzimskiego poradziła sobie z przedstawicielem Ameryki Południowej. Samuel Kulczycki ograł najlepszego z Chilijczyków Nicolasa Burgosa 3:1, Jakub Dyjas obronił 4 piłki setowe w drugiej partii i triumfował 3:0 w rywalizacji z Gustavo Gomezem, zaś na koniec Miłosz Redzimski pokonał Felipe Olivaresa 3:0.
Podsumowując rundę grupową, biało-czerwoni stanęli na wysokości zadania, zwyciężając w 6 z 8 meczów, w tym z wyżej dotąd notowanymi reprezentacji Słowacji (kobiety) i Indii (mężczyźni).
Indywidualny bilans w singlu jest następujący: Natalia Bajor 4-1, Katarzyna Węgrzyn 3-1, Anna Węgrzyn 2-0, Zuzanna Wielgos 1-1 oraz Jakub Dyjas 5-0, Samuel Kulczycki 2-0 (wystąpił tylko z Chile i Nową Zelandią), Miłosz Redzimski 2-2, Maciej Kubik 1-2.
Żeby zakwalifikować się do Igrzysk Olimpijskich w Paryżu, Polki i Polacy muszą wygrać w meczach 1/16 finału i 1/8 finału. Absolutną koniecznością są zwycięstwa w jutrzejszych spotkaniach i awans do najlepszej 16. Można tak się zdarzyć, że z rankingu światowego awans na IO 2024 wywalczy ktoś więcej poza najlepszą ósemką.
Nasze zawodniczki nie miały szczęścia w losowaniu, bowiem trafiły na Singapurki, numer 10. na liście ITTF (Polki są 20.). W grupie 7 zawiodły, przegrywając z Rumunkami i Szwedkami. Wygrały zaś z Serbią i Kanadą.
Natomiast polscy pingpongiści spotkają się z Czechami, którzy są jak najbardziej w zasięgu. Zwycięzcy tego meczu o ćwierćfinał spotkają się z Francuzami, którzy są gospodarzami IO. Na Polki czeka reprezentacja Hongkongu.
Wyniki:
Polska – Nigeria 3:0
Katarzyna Węgrzyn – Offiong Edem 3:0 (11:5, 11:8, 13:11)
Natalia Bajor – Esther Oribamise 3:0 (11:8, 11:7, 11:4)
Anna Węgrzyn – Ajoke Ojomu 3:0 (11:6, 11:2, 11:8)
Marcin Kusiński (trener kobiecej reprezentacji Polski): – Odnieśliśmy pewne zwycięstwo na zakończenie fazy grupowej. Solidne podejście wszystkich zawodniczek, bez taryfy ulgowej, sprawiło, że mecz był szybki, a wygrana nie podlegała dyskusji. Brawa za dobrą grę i postawę dla każdej z naszych tenisistek stołowych.
Katarzyna Węgrzyn: – Zagrałyśmy w pełni skoncentrowane i zmotywowane. Uważam, że moja przeciwniczka Edem dysponowała dobrym serwisem i atakiem pierwszej piłki. Najbardziej wyrównany był ostatni set, prowadziłam 10:8, potem było 10:10 i ostatecznie triumfowałam 13:11. Cieszę się z końcowej wygranej 3:0.
Natalia Bajor: – W ostatnim meczu grupowym wygrałyśmy 3:0 z Nigerią, a teraz już będziemy przygotowywać się do spotkania 1/16 finału. Jeśli chodzi o dzisiejsze Nigeryjki, grałam w ubiegłym roku w turnieju w Lagos i znam tamtejsze zawodniczki. Bardzo dobra jest Edem, która długo występowała w lidze włoskiej.
Anna Węgrzyn: – Miałyśmy już zapewnione 2 miejsce w tabeli grupy III, a Nigeryjki przegrały wszystkie dotychczasowe mecze. Podeszłyśmy skoncentrowane do tego spotkania, ponieważ uważamy, że z każdym przeciwnikiem trzeba zagrać z odpowiednim skupieniem i dać z siebie 100 procent. Wcześniej nie rywalizowałam z żadną z Nigeryjek. Drugiego seta z Ojomu zaczęłam od 0:2, lecz następnie wygrałam 11 akcji z rzędu.
X
Polska – Chile 3:0
Samuel Kulczycki – Nicolas Burgos 3:1 (11:8, 9:11, 11:8, 11:7)
Jakub Dyjas – Gustavo Gomez 3:0 (11:3, 12:10, 11:6)
Miłosz Redzimski – Felipe Olivares 3:0 (11:6, 11:8, 11:8)
Tomasz Redzimski (trener męskiej reprezentacji Polski): – Mecz, który decydował o ostatecznej kolejności w grupie, wygraliśmy 3:0. Tym razem nie zagrał Maciej Kubik, który odczuwał przemęczenie barku i ogólne zmęczenie organizmu. Świetnie rozpoczął spotkanie Samuel Kulczycki, wygrywając w bardzo dobrym stylu z liderem rywali Burgosem 3:1. Wysoką formę, co bardzo cieszy, utrzymuje Jakub Dyjas, grający pewnie, zdecydowanie i swobodnie. W drugim secie prowadził Gomez 10:6, lecz Kuba miał znakomitą końcówkę. Trzeci set to jego duża przewaga. Z fizjoterapeutą Michałem Araźnym żartowaliśmy, że dawno nie widzieliśmy Miłosza Redzimskiego tak szybkiego, zwinnego i pobudzonego do gry. Może dlatego, że rywalizował przed godziną 21. Bardzo dobrze stylowo poradził sobie w trzech setach z Olivaresem.
Samuel Kulczycki: – Nasz zespół rozegrał świetne spotkania, a ja zdobyłem pierwszy punkt. Cieszy awans do turnieju głównego z 2 miejsca. Jestem zadowolony ze swojego pojedynku, miałem trudniejszego rywala, ale zagrałem solidnie i łatwo wygrałem.
Jakub Dyjas: – Zagraliśmy jako drużyna na swoim odpowiednim, dobrym poziomie. W pojedynku z moim udziałem najbardziej zacięty był drugi set, w którym uciekła mi koncentracja i przegrywałem 6:10. Na szczęście dobrze wróciłem do gry, zwyciężając 12:10. Potem już kontrolowałem przebieg rywalizacji i z tego jestem zadowolony. Cieszę się z tego, jak wyglądała moja gra przez całą rundę grupową. Solidna i dobra jakościowo.

