Najsłynniejszy piłkarz z Trynidadu i Tobago Dwight Yorke skończył wczoraj 52 lata. Niegdyś tworzył zabójczy duet z Andym Colem w Manchesterze United.
Był taki czas w naszym życiu, gdy mieliśmy dokładnie ten sam samochód. Jasna cholera, nawet kolor był identyczny – powiedział kiedyś Dwight Yorke.
W swoim pierwszym sezonie w Manchesterze United strzelili rywalom aż 35 goli w samej lidze, a 53 we wszystkich rozgrywkach. Najbardziej zapamiętano trafienie z z meczu przeciwko Barcelonie, gdzie Yorke i Cole po prostu ośmieszyli defensorów z Camp Nou.
Relacje z Keanem
Swego czasu Dwight Yorke, legenda Manchesteru United, wypowiedział się na temat swojego byłego kolegi z boiska, Roya Keane’a. Reprezentant Trynidadu i Tobago uważa, że gdy razem pracowali w Sunderlandzie, gdzie Irlandczyk był szkoleniowcem, było wszystko dobrze, wszystko się posypało, gdy Keane został wysłany na zieloną trawkę.
Były napastnik „Czerwonych Diabłów”, czyli Dwight Yorke do dziś zachodzi w głowę, co wtedy stało się z Keanem, który nie potrafił zachowywać się w sposób choćby trochę racjonalny.
– Mam ciągle tę wiadomość od niego, która jest dla mnie szokująca. Było tam mnóstwo frustracji i nienawiści. Nie kasuję jej, bo wciąż nie mogę uwierzyć, że coś takiego się stało – powiedział snajper.
Yorke umieścił również wzmiankę na temat byłego szkoleniowca Sunderlandu w swojej książce pt. „Narodzony, by strzelać”.
A propos trenowania, to już w 2015 roku zgłosił akces, by objąć stanowisko menedżera w zespole Aston Villa. Wówczas bowiem z funkcją tą pożegnał się Tim Sherwood. A jego podopieczni wygrali tylko jeden mecz i po sobotniej porażce ze Swansea City 1:2 spadli na ostatnie miejsce w Premier League. Jednak były znakomity napastnik z Karaibów ostatecznie nie otrzymał tej posady i musiał obejść się smakiem. Mamy już 2023 rok i Dwight nie wsławił się niczym de facto w fachu trenerskim. Za to na boisku potrafił straszyć rywali, szczególnie bramkarzy i obrońców rzecz jasna.
Czytaj nowe GIGA Sport!!!

