Darzony szacunkiem gdziekolwiek się pojawi, nie tylko za wyczyny boiskowe. Jest gwarancją bramek, jakości i skuteczności. Motywuje młodszych kolegów i jest dla nich wzorem na boisku, jak i poza nim.
Edison Cavani zostanie zawodnikiem argentyńskiego Boca Juniors. Trzydziestosześciolatek podpisał kontrakt do końca 2024 roku. Prawdopodobnie będzie to jego ostatni większy przystanek przez nieuchronnym końcem pięknej kariery. Rozpoczynał we Włoskim Palermo, które wykupiło go z urugwajskiej drużyny Danubio FC. To właśnie w Palermo „Tarzan” wypłynął na głębokie wody europejskiego futbolu. Zdobył 37 bramek i 8 asyst, grając w 117 meczach. Jego talent dostrzegło Napoli, które sprowadziło go do siebie najpierw na wypożyczenie, by następnie wykupić go na stałe. Dla Neapolitańczyków nastrzelał aż 104 bramki, co obecnie czyni go zawodnikiem numer 5 pod względem ilości bramek dla tego zespołu. Do tego wyniku dodajmy 14 asyst, a wszystko to uzbierał w 138 spotkaniach. Daje to 0.75 gola na mecz, czyli bramkę co 111 minut. Niesamowicie skuteczny był Urugwajczyk.
16 lipca 2013 roku doszło do transferu do Francji. Konkretnie do Paryża, gdzie Cavani zasilił szeregi PSG. Na europejskiej scenie miał już wyrobioną markę i był gwarancją jakości. Dla Paryżan zdobył okrągłą liczbę 200 bramek, co przez długi czas było najlepszym wynikiem wśród strzelających dla tego zespołu. Obecnie Cavani zajmuje drugie miejsce, gdyż na pierwsze wbił się nie kto inny jak Mbappe (obecnie 212 goli). We francuskiej drużynie Cavani zagrał 301 meczy.
5 października 2020 roku został pożegnany w Paryżu, lecz przywitany w czerwonej części Manchesteru. Przywdział numer 7, który sezon później oddał Ronaldo w geście szacunku i przyjaźni. Grając dla Czerwonych Diabłów coraz częściej zmagał się z kontuzjami, które wykluczały go z gry na długie miesiące. Niestety Cavani nie był szybszy niż tempo angielskiej piłki. Wciąż respektowany odszedł z klubu latem 2022 roku. Zasilił Valencię, której zawodnikiem był do niedawna.
Teraz przyjdzie mu pobłyszczeć jeszcze chwilę w blasku reflektorów i aparatów. Jego przygoda z piłką zmierza ku końcowi, a nam pozostaje oglądać zmagania tak wielkich graczy, gdyż wciąż wnoszą dużo jakości i dają kibicom mnóstwo radości.

