Już samo pojawienie się zawodnika z Europy na podium zawodów drwali ekstremalnych wydawało się niemożliwe. Medale były przez lata zarezerwowane dla przedstawicieli Ameryki Północnej lub Australii. Do piątku. Wtedy siekierę wbił między nich Szymon Groenwald i zgarnął złoty medal mistrzostw świata juniorów Stihl Timbersports®!
Piękny słoneczny dzień w Rotterdamie, portowa otoczka, pływające za plecami zawodników statki, transportowce i motorówki, a na scenie emocje do samego końca. Tak wyglądały tegoroczne MŚ Rookie. Szymon Groenwald jechał do Holandii w roli faworyta do złota, ale mimo perfekcyjnej formy, którą pokazał choćby 20 maja w Sycowie, nie mógł być pewny medalu. – Poziom będzie bardzo wysoki. Mam jeszcze trzy tygodnie, żeby jeszcze poprawić pewne elementy i zgarnąć złoto – mówił w Sycowie 17-latek.
I słowa dotrzymał. W Rotterdamie nie miał sobie równych! W pierwszym biegu ustalił rekord świata w konkurencji underhand chop (zawodnik stoi na leżącej kłodzie drewna o średnicy 32 cm i stara się w jak najkrótszym czasie przerąbać ją uderzeniami siekiery) pobił rekord świata i z czasem 13.64 sekundy wygrał pierwszą konkurencję.
Euforia szybko jednak opadła, bo w drugiej konkurencji został zdyskwalifikowany i nie zdobył punktów. W kolejnych rundach nie było więc miejsca na pomyłkę.
Trzeci bieg to już popis Groenwalda. Stojącą kłodę w konkurencji Standing Block Chop rozłupał w 15.29 sekundy, czyli blisko dwie sekundy szybciej niż drugi w tym biegu Sam Bellamy. Ale prawdziwe fajerwerki, a właściwie wióry w wykonaniu naszego reprezentanta, nadeszły w kolejnej konkurencji. Single Back (zawodnik odcina od kłody (o średnicy 46 cm) jeden krążek drewna przy pomocy olbrzymiej piły ręcznej) to rekord świata Szymona i czas 9.01 sekundy! W ostatnim starcie nasz mistrz tylko potwierdził dominację, wygrał czwartą z pięciu konkurencji i mógł cieszyć się z mistrzowskiego tytułu.
I to wszystko działo się w 18-te urodziny Groenwalda! Lepszego prezentu nie mógł sobie sprawić! – To coś niesamowitego. Ciężko pracowałem na ten sukces i cieszę się, że udało się wygrać – stwierdził szczęśliwy, pełnoletni Groenwald.
Teraz pozostaje nam czekać na start Michała Dubickiego w World Trophy. Polak też ma szansę na medal światowej imprezy. W Sycowie, gdyby nie proste błędy techniczne, mógłby pobić rekord świata! – Będę chciał to poprawić i w Rotterdamie stanąć na podium – mówił 20 maja Dubicki i trzymamy go za słowo.
Łapcie najnowsze korki Pumy!
Szczegóły w GIGA Sporcie!
