Lech Poznań ofiarą sędziów międzynarodowych z Mazowsza? [VIDEO]

-

- Reklama -

W polskiej piłce nie brakuje kontrowersji i dopatrywania się tu i ówdzie rozmaitych intryg, w tym sędziowskich spisków. W Poznaniu to już drugi taki przypadek w krótkim czasie. Lech po ciekawym meczu zremisował 2:2 z Pogonią Szczecin, a w ogniu krytyki znalazł się arbiter międzynarodowy Paweł Raczkowski, a już wcześniej tak rzecz się miała z Szymonem Marcniakiem.

Stonowany na ogół holenderski trener poznaniaków John van den Brom nie krył tym razem rozczarowania i sugerował, że coś było nie tak w tym meczu. Poniżej prezentujemy stanowczą wypowiedź szkoleniowca, którą przywołał na Twitterze red. Marek Mizerkiewicz, analityk z nickiem „Piłkarski Pamiętnik::

Rozczarowany był także obrońca Lecha Bartosz Salamon, który ostatnio zaliczył świetny występ w reprezentacji Polski. Defensor komentował na gorąco w przerwie meczu:

- Reklama -

Sędzia Raczkowski z Warszawy bowiem nie pokazał drugiej żółtej kartki jednemu z graczy Pogoni, puścił grę, dając przywilej korzyści. A później już nie wrócił do tego przewinienia, chociaż Afonso Sousa został nieprzepisowo powstrzymany przez Konstantinosa Triantafyllopoulosa. Co więcej, akcja żadnej korzyści nie przyniosła, a Grek nie obejrzał drugiej żółtej kartki.

Komentarz eksperta

Ekspert sędziowski zgodził się z argumentami kibiców i piłkarzy Lecha. Adam Lyczmański, były arbiter, po meczu przedstawił swoją analizę:

„Uważam, że Paweł Raczkowski ocenił, że akcja korzystna tu nie została przerwana. Twierdzę, że źle to przeczytał, ponieważ z 3 na 2 zrobiło się 2 na 3. Siłą rzeczy ta akcja korzystna została zatrzymana, było tylko i wyłącznie utrzymanie się przy piłce. Najlepszym rozwiązaniem byłby gwizdek, druga żółta kartka dla Greka i gra w dziesiątkę drużyny ze Szczecina” – argumentował były sędzia.

- Reklama -

Sędziowanie to żart

Czujemy wielkie rozczarowanie – mówił po meczu pomocnik Lecha Jesper Karlstrom – zasłużyliśmy dziś na więcej, niż tylko remis. Szczerze mówiąc, uważam, że sędziowanie tego meczu to żart i to nie zdarza się z tym panem pierwszy raz. Nie rozumiem, w jaki sposób on może być sędzią w tej lidze. Karlstrom wyjawił też, co sędzia powiedział piłkarzom Lecha po mecu:

– Sędzia powiedział nam, że żałuje swojego błędu, ale co to znaczy, że nie zna zasad? – pytał retorycznie szwedzki zawodnik.

Marciniak narzekał na małą liczbę kamer

Przypomnijmy, że 20 lutego, gdy Lech grał z Zagłębieniem Lubin, środowisko piłkarskie w Poznaniu miało pretensje do sędziego, a pikanterii dodawał fakt, że VAR wówczas obsługiwał nasz eksportowy arbiter, prowadzący finał MŚ w Katarze – Szymon Marciniak z Płocka. Dopatrywano się w związku z tym w Wielkopolsce także spisku sędziego z Mazowsza. A jak tłumaczył się znany arbiter?

Szymon Marciniak tłumaczył, że nie mógł rozstrzygnąć kontrowersyjnej sytuacji przez… zbyt małą liczbę kamer. Jak się okazuje, spotkania rozgrywane o 12:30 i 15:00, traktowane są jako „mniejsze”.

Lech Poznań przegrał wtedy u siebie z Zagłębiem Lubin 1:2. Do spornej sytuacji z udziałem zawodnika gospodarzy doszło w 87. minucie spotkania, kiedy to Pereira wrzucił piłkę przed pole karne do Dagerstala, a ten odegrał ją do Ishaka, który zapakował futbolówkę do bramki i wyrównał rezultat. Sędzia jednak dopatrzył się zagrania ręką przy przyjęciu i anulował gola.

„Przez brak dowodów jadę sam wku…ony”, czy to na siebie, czy na cały system, czy kamery. Mamy tak wszystko fajnie opakowane, a nie jestem w stanie dotąd powiedzieć, czy decyzja jest dobra, czy nie. Przysięgam: nie wiem. Piłkarz zarzeka się, że nie dotknął – mówił Marciniak w rozmowie z Weszło.

W każdym razie w Poznaniu da się odczuć, że kibice i piłkarze czują się ofiarami sędziowskiej… intrygi. To jednak jest grubymi nićmi szyte.

Czytaj w GIGA Sport!!!

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Nowy sezon mistrzów! GIGA plakat Mbappe i terminarz Ekstraklasy TYLKO w GIGA Sporcie!!! Wygraj koszulkę Haalanda

Rozpoczynamy nowy sezon mistrzów! Robert Lewandowski w Chicago, Erling Haaland w Manchesterze, Kylian Mbappe w Madrycie a Lamine Yamal w Barcelonie. W najnowszym GIGA...